Kjerag

with Brak komentarzy

Zdjęcie zrobione na zakleszczonym nad 900-metrową przepaścią głazie jest obowiązkową pamiątką z wyprawy do Norwegii. Kjeragbolten zawieszony u krańca Lysefjordu stale przyciąga dziesiątki odwiedzających każdego dnia. Obok Preikestolen, Kjerag jest jednym z najczęściej odwiedzanych przez turystów miejsc w południowo-zachodniej Norwegii.

Jak dotrzeć na miejsce

Dotarcie na Kjerag wymaga nieco wysiłku logistycznego. W okolice można dojechać samochodem. Ze Stavanger jedzie się około 2,5 godziny, najpierw na południe, a po minięciu Ålgård, trzeba skręcić na wschód, w kierunku Sirdal. Już sama droga jest bardzo atrakcyjna ze względu na widoki. Warto zatrzymać się w Byrkjedal, gdzie przy skrzyżowaniu znajduje się zajazd oraz obszerny sklep z pamiątkami. Jadąc dalej, mija się Sinnes, a niedaleko za Fidjeland, skręcić trzeba na Lysebotn. Ten ostatni odcinek jest szczególnie kręty i wąski. Szlak na Kjerag rozpoczyna się od turystycznego zajazdu Øygardstølen. Trzeba się liczyć z tym, że pozostawienie samochodu na parkingu kosztuje 200 koron.

Innym sposobem dotarcia w okolice Kjerag jest prom samochodowy kursujący raz dziennie ze Stavanger, a nieco częściej z Lauvik. Podróż kończy się w Lysebotn, skąd do Øygardstolen położonego siedemset metrów wyżej, wiedzie ciągnąca się siedmiokilometrową serpentyną, częściowo w tunelu, droga.

Od początku czerwca do końca września można też do Øygardstølen dojechać autobusem, choć nie jest to szczególnie tania opcja.

Trasa

Wybierając się na Kjerag należy przygotować się na zmienne i uciążliwe warunki. Od parkingu do głazu idzie się około trzech godzin, a trasa jest miejscami bardzo trudna i stroma. W wielu miejscach rozciągnięte są łańcuchy nieco ułatwiające wspinaczkę. Pamiętać trzeba o solidnych, turystycznych butach, zapasie wody i prowiantu, ciepłym ubraniu i oczywiście aparacie fotograficznym. Szlak jest znacznie trudniejszy, niż droga na Preikestolen. Od początku wiedzie stromo w górę, Po pierwszym stromym podejściu, kiedy już wydaje się, że najtrudniejsza część jest za nami, szlak prowadzi w dolinę, by po chwili ponownie zacząć się piąć na kolejną, równie stromą i tym razem wyższą ścianę.

Często skały są oblodzone lub mokre, przez co niezwykle śliskie. Po drodze od niedawna stoi niewielkie, bezobsługowe schronisko, gdzie można się zatrzymać w wypadku nagłego załamania pogody lub innych trudności. Wewnątrz można rozpalić ogień i przeczekać noc.
Po pokonaniu początkowych stromizm, szlak staje się łatwiejszy i prowadzi płaskowyżem o niewielkich przewyższeniach.

Obowiązkowym wydaje się zrobienie pamiątkowego zdjęcia na głazie, choć radzę dobrze się zastanowić, czy warto tam wejść, szczególnie kiedy jest mokro i ślisko. Osobiście za dużo bardziej atrakcyjne uważam widoki ze wzgórza Kjerag, spadającego kilometrową przepaścią do Lysefiordu. Z tego miejsca często skaczą base jumperzy.

Lysebotn, Rogaland, 4127, NO

Galeria

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

wpDiscuz